Aż strach pomyśleć (Paktofonika)

STRAHO: strach pomyśleć, że Rah się tak leni strach pomyśleć, że Mag się tak leni strach pomyśleć, że Fo się tak leni strach pomyśleć, że Squad się tak leni wszyscy śnią, wszyscy smacznie śpią Rah ręka posuwa myszkę swą Trzy kawy wy-pi-te Słuchawy w łeb wbi-te I w dodatku cechą tą trafiony w spadku Dawno po północy, ja mam to w zadku Zatopiony w dźwięków dostatku Do sił ostatku, z bety upadku Tik-tak, dzwonek, budzik, luzik Wstaje, co mi pozostaje? Iść za zwyczajem. (Smacznego, Rah) Dzięki, nawzajem Zaraz się najem i na misję się udaję W usta faję, Rah, mach w płuco daję Noga po nodze na drodze staje I pędem do biura, a tam pełna kultura Pod ręką komóra, na parkinku fura Dyrektywy od Chief’a Nura w kangura, po hurtowniach tura, W końcu godzina która Pozwala na to, by pójść do domu, no to rura Tam obowiązki, nie cierpię ich, są jak tortura Stała procedura, mamo, nie mam czasu dziś akurat Bo w pokoju .... przegrzewa się aparatura Tak Dla ciebie to robie .. uświadom to sobie Na lenia w chorobie.. wiem jak dogodzić tobie..