Lawina (Anastasis)

I nie można Tego zatrzymać Jak lawina spada Lecąc do celu wszystko przykrywa zdrada Ogarnia całą naszą przestrzeń Blisko mnie i ciebie, nawet ciebie A to co teraz wielkie za chwilę będzie fragmentem Niepotrzebne do niczego Kolejnych dowodem złego wyboru Sprzedawca kolorów oszuka twoje serce Tak łatwo można uwierzyć, że wszystko jest w porządku Można zamknąć oczy i udawać, że nas nie ma Jak dzieci zamykamy swój świat Jak dzieci udajemy, że nie rozumiemy Oglądamy wystawy Kolekcje nowych złudzeń A ręka wyciągnięta o pomoc już nas nie zawstydza Niewiele widać Jak lawina zdrada wszystko przykrywa Zdrada wszystko przykrywa Zdrada wszystko przykrywa… A było już tak, że rajem był świat Mówiłeś mi, Wiem co ważne jest I było już tak, że skończył się czas Nadzieja na cud spełniła się I nie można tego zatrzymać Niezdrowy klimat Choć malujemy twarze, nie przemija Ogarnia całą naszą przestrzeń Nawet mnie i ciebie, tak nawet ciebie A to co teraz wielkie zostanie tylko fragmentem Niepotrzebne do niczego Kolejnym dowodem złego wyboru Sprzedawca kolorów oszuka twoje serce A było już tak, że rajem był świat Mówiłeś mi, Wiem co ważne jest I było już tak, że skończył się czas Nadzieja na cud spełniła się A było już tak, że rajem był świat Mówiłeś mi, Wiem co ważne jest I było już tak, że skończył się czas Nadzieja na cud spełniła się Lawina…/x 8 A było już tak, że rajem był świat Mówiłeś mi, Wiem co ważne jest I było już tak, że skończył się czas Nadzieja na cud spełniła się A było już tak, że rajem był świat Mówiłeś mi, Wiem co ważne jest I było już tak, że skończył się czas Nadzieja na cud spełniła się