Koniec dnia (Zaucha Andrzej)

Koniec dnia czerwonym pachnie winem szkarłat ciemny przelewa się w czerń czy owioniesz mnie znów białym dymem niewidzialna wtopiona we mgłę Tylko raz czujemy wielkość nieba wtedy trzeba zastygnąć i trwać jestem sam, Ciebie już przy mnie nie ma gdy wszystko chcę Ci dać Koniec dnia czerwonym pachnie winem ćma sfrujęła trzepotem twych rzęs ty minęłaś, ja też kiedyś minę i tak wszystko straciło już sens Tylko raz czujemy wielkość nieba wtedy trzeba zastygnąć i trwać jestem sam, Ciebie już przy mnie nie ma gdy wszystko chcę Ci dać