Usłysz mój głos (Kaliber 44)

Usłysz mój głos człowieku! 1996 rok i minęło pół wieku Lecz jesteśmy tu, to nasz wysiłek nam pomógł To jest Kaliber, już w domu nasza pierwsza Pierdolona płyta Uderza w Twój mózg (bum, bum) jak błyskawica I już jesteś chory, Twój ojciec chce wyleczyć Cię On jest popierdolony , nie daj się, mówię Ci On nie wie Ile znaczy ta muzyka dla Ciebie Bo ta muzyka jest nieuleczalna Bo ta muzyka to ułamek tarcia! Między naszym, ziemskim wymiarem A czymś więcej, a czymś dalej! Między naszym, ziemskim wymiarem A czymś więcej, a czymś dalej! 1996 rok, usłysz mój głos (hej!) aa, człowiek! 1996 rok, usłysz mój głos (hej!) aa, człowiek! 1996 rok, usłysz mój głos (hej!) aa, człowiek! 1996 rok, usłysz mój głos (hej!) aa, człowiek! 1994 rok, 1995 rok, 1996 rok...