I wciąż się na coś czeka (Jędrusik Kalina)

wciąż się na coś czeka, na coś, co nie chce przyjść i znów nie przyszło dziś. Może jutro... I wciąż się na coś czeka i wszystko jest nie tak i wszystko nie ten ma smak. Smutno. Ty także nie jesteś ten, Choć co by szkodziło komu. Znowu nie udał się dzień, trzeba wracać do domu. I znów się będzie czekać, na coś, co nie chce przyjść. I znów codziennie myśl: Może dziś? Można się włóczyć nocą. Można rozrabiać i pić. Żyć jak to mówią: mocno, wesoło żyć . A smutek jak wierny pies dniem i nocą waruje obok. Jak trudno, jak trudno jest uciec przed sobą. I wciąż się na coś czeka, na coś, co nie chce przyjść i znów nie przyszło dziś. Może jutro... I wciąż się na coś czeka i wszystko jest nie tak... i wszystko nie ten ma smak. Smutno. Ty także nie jesteś ten, Choć co by szkodziło komu. Znowu nie udał się dzień, trzeba wracać do domu. I znów się będzie czekać, na coś, co nie chce przyjść. I znów codziennie myśl: Może dziś? Ty także nie jesteś ten, Choć co by szkodziło komu. Znowu nie udał się dzień, trzeba wracać do domu. I znów się będzie czekać, na coś, co nie chce przyjść. I znów codziennie myśl: Może dziś?