Gwiazda (Nohavica Jaromír)

Leżała w błocie gwiazda pięcioramienna goła widocznie komuś spadła z ramienia albo z czoła ot ktoś się rozstał z gwiazdą nie zauważył tego tak jest z miłością każdą dotyczy to wszystkiego Spojrzałem w kosmos w górę i zobaczyłem w niebie dziurę tak cię ukarał Bóg za to żeś nieba sięgać mógł Myślałem o mym dziadku na tle chmurnego nieba o tym czy wszystkie drogi prowadzą tam gdzie trzeba podniosłem z błota gwiazdę a serce moje czuło że coś pięknego we mnie na zawsze się zepsuło Spojrzałem w kosmos w górę ... Dlaczego mi kłamaliście kosmiczni rozbójnicy niebo jest poszarpane i leży na ulicy znalazłem wczoraj gwiazdę brudną i lepką jak gleba chciałem ją niebu zwrócić lecz nie dosięgnę nieba Więc patrzę w kosmos w górę i nadal widzę w niebie dziurę to kara boska jest za zadufany ludzki gest Znalazłem wczoraj gwiazdę gasnącą gwiazdę