Dwudzieste szóste marzenie (Skaldowie)

Dwudziesty szósty taki dzień Zwyczajnie kocham powiesz jej I choć to taki najzwyklejszy czas Dwudziesty szósty kochasz raz I chociaż tyle ulic, tyle dróg I chociaż o miłości tyle słów Wołałem zawsze Ciebie Wiosną, latem w środku zimy Tylko Ciebie będę szukał Tylko Ciebie będę wołał tak Dwudziesty szósty padał deszcz Dwadzieścia sześć szumiało drzew Mówiłaś, że swojego chłopca masz Dwudziesty szósty to już raz I chociaż tyle ulic, tyle dróg I chociaż o miłości tyle słów Wołałem zawsze Ciebie Wiosną, latem w środku zimy Tylko Ciebie będę szukał Tylko Ciebie będę wołał tak Dwudziesta szósta była noc Gdy powiedziałaś właśnie to Że choć dwadzieścia sześć nad nami gwiazd Naprawdę kochasz pierwszy raz I chociaż tyle ulic, tyle dróg I chociaż o miłości tyle słów Wołałem zawsze Ciebie Wiosną, latem w środku zimy Tylko Ciebie będę szukał Tylko Ciebie będę wołał tak