Moja czarownica (Skaldowie)

U-u-a Płaczesz wierzbą, płaczesz dębem Maścią konia, smoczym zębem Płaczesz noce, płaczesz dnie Aby wzruszyć serce me Góry mają brzuch do góry A w Księżycu nie ma dziury Piece dymią na pogodę Tkając Panu Bogu brodę Hej hej, hej hej, hej hej, hej hej Płaczesz wierzbą, płaczesz dębem Maścią konia, smoczym zębem Płaczesz noce, płaczesz dnie Aby wzruszyć serce me Ksiądz przeleciał nad dachami Położył cień między nami Nie uwiedziesz mnie, kosmata Nawet i za cztery lata Hej hej, hej hej, hej hej, hej hej, hej hej