Wieczorna opowieść (Skaldowie)

Czas zakończyć pracy dzień Zbierzemy się dziś też Przy kominku w karczmie tej Bill, ten stary, dobry łgarz Usiądzie w kręgu nas I opowieść zacznie swą Obcy kraj, obce niebo Dziwne są dla nas tak Złoty ptak też tam był To dla niego błękit nieba lśni Bill, ten stary, dobry łgarz Usiądzie w kręgu nas I opowieść zacznie swą On otworzył oczy nam Świat przygód pełen jest O podróżach ciągle łga Przeszła noc i już świta I do pracy trzeba iść Ogień zgasł, Bill już śpi To dla niego błękit nieba lśni