Binance

Aż do dna (Proletaryat)

Witaj przyjacielu mój Nosisz widzę modny strój I masz furę, która pełen wypas ma Spojrzał i powiedział: wiesz Byłeś i zostaniesz leszcz Ja w kieszeni całe miasto mam Bo życie to niełatwa gra Nie każdy do niej szczęście ma A reszta sobie radę jakoś da Bo życie to niełatwa gra Nie każdy do niej szczęście ma A reszta niechaj pije aż do dna A reszta niechaj pije aż do dna Witaj przyjacielu mój Pytam jako pacjent twój Powiedz ile za protekcję mam ci dać Szczerze odpowiedział tak: Ty kolego jesteś wrak Nie masz kasy, więc rokowań brak Bo życie to niełatwa gra Nie każdy do niej szczęście ma A reszta sobie radę jakoś da Bo życie to niełatwa gra Nie każdy do niej szczęście ma A reszta niechaj pije aż do dna A reszta niechaj pije aż do dna Witaj przyjacielu mój Nosisz widzę czarny strój Chyba wielkie powołanie w sobie masz Odpowiedział śmiejąc się: To jest taka fucha, że Moje dzieci mogą dobrze spać Bo życie to niełatwa gra Nie każdy do niej szczęście ma A reszta sobie radę jakoś da Bo życie to niełatwa gra Nie każdy do niej szczęście ma A reszta niechaj pije aż do dna A reszta niechaj pije aż do dna A reszta niechaj pije aż do dna